« Poprzedni sezon (2008) Lista wszystkich sezonów Następny sezon (2010) »

Sezon 2009

Sezon, w którym bardzo mocno odbiliśmy się od rowerowego dna, sięgniętego rok wcześniej :) Celebrowaliśmy dwusetny wyjazd, przyjęliśmy do składu pierwszą kobietę - Agę, wróciliśmy na MTB Trophy, zadaliśmy szyku wdziewając warczące koszulki, przejechaliśmy Szlak Nadmorski oraz daliśmy radę od lat niepokonanemu żółtemu Szlakowi Dolinek Jurajskich i Ziemii Chrzanowskiej.

Cele na sezon

1. Koszulki teamowe !!!!!!!!!!!!!!!!!! - niezmiennie od początku istnienia naszej grupy;)
2. Żółty szlak Pieskowa Skała - Chrzanów przez Dolinki Podkrakowskie (do trzech razy sztuka)
3. Wielodniowy wyjazd w góry
4. Wyciecza na Rycerzową i Pilsko
5. Cieszyn Warktown
6. Wyjazd w Sudety (Uphill Śnieżka)
7. Update stronki (najlepsze wyjazdy, ostatnio dodane, podsumowania sezonów.....)
8. Wyjazd na Chorwację

legenda: cel zrealizowany, cel niezrealizowany, cel niezrealizowany ale było podejście

Opis sezonu

Przebieg sezonu:
Odbijanie się od rowerowego dnia rozpoczęliśmy trzema styczniowymi wyjazdami. Dwoma snowbajkami laskowymi oraz nocną celebracją warczącej wycieczkę numer 200 - jubileuszowego szampana na tynieckim pomoście nie mogło oczywiście zabraknąć :)

W lutym z młodzieńczą brawurą ćwiczyliśmy zjazd na azymut w Lasku i z mokrymi butami w kawowych warunkach pokręciliśmy do Zielonek.

Marzec trochę przespaliśmy, raz tylko taplając się w błotku na wyjeździe zdominowanym przez płeć piękną.
W kwietniu za to mocno się wreszcie rozkręciliśmy, zaliczając aż 7 wycieczek. Najciekawsze z nich, to Juliada 2009 - pierwszy wypad z udziałem małej szpryszki (póki co w foteliku), Nocne Komplety - pierwszy od dawna wyjazd w pełnym składzie, W poszukiwaniu małych czerwonych rowerków - na zapuszczonym i przez to trudnym w nawigacji czerwonym Szlaku rowerowym gminy Wieliczka, a na koniec miesiąca walnęliśmy setkę z przerwą na niezawodną grochówkę podczas kolejnego w naszej karierze rekreacyjnego rajdu rowerowego Kraków - Trzebinia.

Maj rozpoczęliśmy podwójną eksploracją dolinek. Najpierw spotkaliśmy na drodze dzika, a kolejnym razem nie obyło się bez krwi - na szczęście bez strat w ludziach ;) Pewnej Nocy zimni ogrodnicy próbowali uprowadzić w Lasku Wolskim Agnieszkę, ale zdalna pomoc miszcza uratowała sytuację ;) Udało się też zrobić pierwszy wypad w góry, wykręcając ładną pętelkę wokół Zawoi.

Czerwiec to przede wszystkim Beskidy MTB Trophy 2009. 4-dniowa górska wyrypa firmowana przez Grzegorza Golonkę. Zawody, których samo ukończenie jest sukcesem. Ponad 300km i 10000m przewyższeń w ciężkim terenie. Zajęło nam to powyżej 30 godzin, w tym dwa dni pod rząd spędzaliśmy na trasie po 10,5 godziny. Człowiek nie zna granic swoich możliwości dopóki nie przeżyje czegoś takiego. Zabawa dla nawiedzonych, ale końcowa satysfakcja i pozostałe w głowach wspomnienia, warte były każdej kropli potu wylanej w okolicach Istebnej.
Po dwóch tygodniach przerwy stanęliśmy na starcie grabkowego maratonu krakowskiego, postrzeganego powszechnie, jako dość łatwa impreza. Tym razem jednak zmodyfikowana trasa i błotne warunki sprawiły, że było wyjątkowo ciężko, co najbardziej odczuli niedawni MTB Trophy Finisherzy, którzy wybrali dystans GIGA i od początku ładowali ile wlezie, bo skoro pokonali Beskidy, to czemu mieliby się pieścić z krakowskimi pagórkami... a potem zdychali przez pół trasy odbierając srogą lekcję pokory.

Ta ostatnia zaprocentowała w otwierającej lipiec golonkowej Krynicy, gdzie znacznie lepiej rozłożyliśmy siły. Kolejna wycieczka, choć lajtowa, miała bardzo wysoki współczynnik lansu. Odebraliśmy na niej bowiem warczące koszulki, które na liście celów sezonowych pojawiały się od początku istnienia grupy. Udało się to zrealizować głównie dzięki Azarowi, który wybrał wykonawcę, zebrał nasze rozmiary i inne preferencje oraz we współpracy z firmą koszulkową doprowadził do powstania pierwszej wersji projektu graficznego. W tym momencie do akcji włączył się MC, który nieusatysfakconowany propozycją, przedstawił własną wizję. Opóźniło to nieco projekt i wprowadziło trochę napięcia, ale przebłysk artystycznego geniuszu MCiego wsparty dodatkowo przez grafika doprowadził do tak dobrego efektu końcowego, że zupełnie załagodziło to całą sytuację :) Ponadto koszulki te wytyczyły nowy, bardziej efektowny i zgodny z warczącym duchem kierunek wizerunkowo-graficzny naszej ekipy.
Kolejny lans koszulkowy miał miejsce podczas nocnego fetowania licencjatu Agnieszki. Nad Krakowem zbierała się wtedy burza i wszyscy na tynieckich bulwarach w popłochu spylali do miasta, podczas gdy my spokojnym tempem jechaliśmy w przeciwnym kierunku nic sobie z tego nie robiąc - ciekawe co sobie o nas ludzie wtedy myśleli ;) Lipiec przypieczętowaliśmy wyjazdem roku, podczas którego pokonaliśmy Szlak Nadmorski ze Świnoujścia do Żarnowca. Piękny, letni trekking z sakwami i namiotami. Narzucone tempo sprawiało wrażenie nieco za ostrego, ale dzięki temu udało się w krótkim czasie zrealizować bardzo ambitny projekt wykorzystując weekend plus zaledwie 2 dni urlopu do granic możliwości.

W sierpniu przyszedł czas na kolejny sukces - w ciągu jednego dnia pokonaliśmy od lat niepokonany żółty Szlak Dolinek Jurajskich i Ziemii Chrzanowskiej. Tanio skóry nie sprzedał, ale się udało :) Szkolne wakacje tradycyjnie zakończyliśmy golonkowym maratonem krakowskim.

Ponieważ nie chodzimy już do szkoły, to wakacje zrobiliśmy sobie we wrześniu, wybierając się na familijny wypoczynek w Bieszczady, do domków nad Soliną. Najbardziej z całej akcji zapadł w pamięć tzw. wyjazd serwisowy - kto by przypuszczał ile rzeczy może się zepsuć w rowerach na niewinnej rodzinnej przejażdżce i jak długo pokonywać można 40km niezbyt wymagającego terenu ;)

W październiku odwiedziliśmy naszego przygranicznego “korespondenta” w Cieszynie, jednak nadspodziewanie zimowa aura zrobiła z górskiego Warktownu, szosowy weekend snowbike’owy, zakończony niesamowicie efektownym, terenowym zjazdem po śniegu z Równicy.

Na koniec sezonu, w ostatnich dniach grudnia poznaliśmy w Lasku Wolskim nowe słówko - okiść śnieżna :)

Treściwie i krótko to wszystko podsumowując, sezon 2009 był dojrzałą, fajnie zaplanowaną oraz obfutującą w długie, dalekie i ciekawe wyjazdy, pełną rehabilitacją za słabszy rok poprzedni.

Zmiany na stronie, czyli dziękujemy Ci Azarku
Całkowicie nowa i odmieniona wersja serwisu pojawiła się oficjalnie w sieci 11.12.2009.
Przykuwająca uwagę od pierwszego spojrzenia, nowa szata graficzna, kontynuująca kierunek wyznaczony wzorem na naszych koszulkach, została zaprojektowana przez Anię. Oczywiście nie byłoby nowej strony, gdyby nie kawał ciężkiej i dobrej roboty webmasterskiej Azara.
Najważniejsze nowości (bo wszystkie i tak ciężko jest wymienić):
* możliwość zapisywania się na najbliższy wyjazd
* logowanie
* tagowanie treści
* forum
* nowy układ treści

Ciekawostki, wydarzenia okołorowerowe:
* 5-lecie istnienia grupy zbiegło się w czasie z dwusetnym wyjazdem
* Aga zostaje pierwszą kobietą w składzie Warczących Szprych
* dymisja Buliego i Pablosa - po prostu wybrali inne typy jeżdżenia, ale nie przeszkadza nam to widywać się nadal... czasem nawet na rowerze ;)
* warczące koszulki rowerowe - dzięki organizacji Azara i wizji artystycznej MCiego
* całkowicie nowa wersja strony internetowej

Najlepsze wyjazdy sezonu

1. Szlak Nadmorski (11 pkt)
2. Nocne komplety (9 pkt)
3. Beskidy MTB Trophy 2009 (6 pkt)
4. Od świtu do zmierzchu, czyli jak pokonaliśmy żółtego pożeracza godzin :) (4 pkt)
5. Ubieranie, rozbieranie, ubieranie, rozbieranie (3 pkt)
5. Bieszczady Family Warktown - mroźny poranek w tropikach (3 pkt)
7. Kto spotyka w lesie Dzika... (2 pkt)
7. Nocna feta (2 pkt)
9. Snowbike jeszcze raz (1 pkt)
9. Cieszyn Warktown (1 pkt)

Warczące tytuły

2009
Złota szprycha: sara - udany powrót na szczyt, po najsłabszym sezonie 2008
Srebrna szprycha: Azar - tradycyjnie w ścisłej czołówce :)
Brązowa szprycha: Abdul - dobrą frekwencją powrócił do 4-cyfrowego kilometrażu :)
Zobacz wykres walki o Złotą Szprychę 2009 »
Złota gleba: Azar - ciągle niepokonany ;)
Złota dętka: Aga - pierwszy warczący sezon i już zwycięstwo w jednej z klasyfikacji ;)
Zobacz tabelę sezonu 2009 »

Statystyki

Sezon trwał od 11.01.2009 do 30.12.2009

Naj...

Najdłuższa wycieczka: Szlak Nadmorski, 430 km
Najdłuższa wycieczka jednodniowa: Od świtu do zmierzchu, czyli jak pokonaliśmy żółtego pożeracza godzin :), 140 km
Najliczniejsza wycieczka: Bieszczady Family Warktown - wyjazd serwisowy, 10 rowerzystów

Wyjazdowe

Liczba wszystkich wyjazdów:
32 »
Liczba dni w których jeździliśmy:
39 »
Liczba wyjazdów wyścigowych:
4 (12,50%) »
Liczba wyjazdów nocnych:
4 (12,50%) »
Liczba wyjazdów górskich:
6 (18,75%) »
Liczba wyjazdów szosowych:
1 (3,13%) »
Liczba wyjazdów azs:
0 (0,00%) »

Kilometrowe

Liczba kilometrów:
2 423,00 km »
Średnio km na wyjazd:
75,72 km »
Średnio km na dzień jazdy:
62,13 km »

Osobowe

Liczba osobo-wyjazdów:
161 »
Liczba osobo-dni:
197 »
Liczba osobo-kilometrów:
12 515,00 km »
Średnio ludzi na wyjazd:
5,03 »

Glebowo-gumowe

Liczba gleb:
36 »
Liczba gum:
8 »
Gleba co:
68,25 km »
Guma co:
302,88 km »

Tracki sezonu

Wszystkie tracki na jednej mapie!

Wyjazdy sezonu

Wyjazdy w sezonie 2009

Tabela sezonu

Tabela sezonu 2009

Nasze starty

Lista startów
Tabela startowa

Wykresy

Miesięczne przebiegi
Zdobywanie kilometrów


« Poprzedni sezon (2008) Lista wszystkich sezonów Następny sezon (2010) »

Komentarze:

brak

Dodaj komentarz: