Data: 29.12.2011, czwartek

Szampańskie zakończenie mega sezonu 2011

Mapa Szampańskie zakończenie mega sezonu 2011 Trasa: Sikornik, Singletrack w Lasku Wolskim, zielony szlak po Podgórkach Tynieckich
Dystans: 55 km
Rowerzystów: 3
Gleb: 0
Gum: 2
Zakończenie tak udanego sezonu, nie mogło się obejść bez butelki szampana, która tradycyjnie została wystrzelona na pomoście w Tyńcu.
Na tej ciekawej jesiennej trasie wyłoniła się ostateczna kolejność na podium sezonu, bo walka znów trwała do końca. Największym beneficjentem wyjazdu został Abdul, który awansował na drugie miejsce w głównej konkurencji liczby kilometrów. Dodatkowo za sprawą niezwykłego wyczynu, złapania jednocześnie 2 gum (z przodu i z tyłu) został samodzielnym liderem klasyfikacji gumowej w sezonie.

Spotkaliśmy się tradycyjnie pod Mostem Grunwaldzkim, niespiesznie o 10. Na zbiórkę zawitał też Azar, bez roweru, ale z aparatem. Zimno było, więc trzeba było szybko ruszyć, ale gdzie?? Sara zaproponował Kajasówkę, trochę za ambitnie się to nam wydawało. Ja myślałem raczej o Lasku Wolskim. Jako że Kajasówka i Lasek są w tym samym kierunku, ruszyliśmy powoli w stronę Salwatora myśląc co dalej począć. Po paruset metrach przypomniałem sobie, że nie byłem jeszcze na otwartym w tym roku w Lasku singletracku. Chłopaki zaakceptowali ten plan, więc klasycznie odbiliśmy na Sikornik, by potem podjechać pod ZOO terenem. Pod ZOO dość łatwo namierzyliśmy ścieżkę która wiła się po zboczu i ruszyliśmy śmiało. Trzeba przyznać że jest ciekawa, niezbyt szybka, ale techniczna. Gdy znaleźliśmy się na dole, padło pytanie co dalej. Jakoś nam się nie widziało znów targać pod ZOO.

Abdul rzucił więc propozycję żeby sprawdzić nowy asfalt na wale przy Księcia Józefa i pojechać do Tyńca. Z Tyńcem szybko skojarzył nam się szmpan, więc już w momencie jechaliśmy dalej. Na szampan trzeba było zasłużyć, objechaliśmy więc praktycznie cały zielony pieszy szlak po Podgórkach Tynieckich, łącznie ze zjazdem z Grodziska. Zanim jednak zaczęliśmy się wspinać na Grodzisko, na jednym z ostatnich zjazdów Abdul złapał snake'a. Zdziwiony nieco że padła mu tylna dętka, bo twierdził że wyraźnie dobił przodem. Gdy skończył zmianę dętki z tyłu, okazało się że miał rację i przód też jest do wymiany. Tym samym dodając do swojego konta dwie kolejne gumy, wygrał tegoroczną klasyfikację z wynikiem 7 przebitych dętek, a ja z Azarem niepodziewanie spadliśmy na drugie miejsce.

Po tym wszystkim szybko znaleźliśmy sklep kuszący szyldem alkohole, by kupić szampana. Wdrapaliśmy się jeszcze na Grodzisko, by zjechać mega stromym zjazdem i spróbowaliśmy jechać po koronie wału pod opactwo. Nasze wysiłki jednak spełzły na niczym, gdyż błotko bardzo skutecznie zapychało nam koła, tylko Abdul jakoś parł do przodu. Ale pod opactwo i tak dotarliśmy, troch inną drogą, potem udaliśmy się na nasz tradycyjny pomost gdzie nastąpiło nagranie przesłania i odpalenie szampana, którego część nawet wypiliśmy.

Wyczerpując wszystkie punkty programu rozjechaliśmy się do domów w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku, zamknięcia ósmego w historii warczącego sezonu.

Autor relacji:

miszczu komin


Uczestnicy:

abdul
Artur
Gumy: 2
miszczu komin
Przemek Mrozek
sara
Michał Sarapata

Zdjęcia:

Tagi:

Tyniec szampan Lasek Wolski

Komentarze:

azari
Piotr Idzi
20:17 29.12.2011
Abdul - podwójne brawa! :)) Nie sądziłem, że są jakieś szanse, nie zostać razem z Miszczem liderem gumowym, a jednak! :)
abdul
Artur
13:23 30.12.2011
Dorzuciłem tutaj i w przedświątecznym lajciku parę fotek.

Dodaj komentarz: