Data: 25.03.2012, niedziela

Krokusy i lód

Mapa Kraków - Kudłacze - Kraków Trasa: Świątniki - Myślenice - Kudłacze - Chełm - Świątniki
Dystans: 84 km
Rowerzystów: 5
Gleb: 0.5
Gum: 0
Dziś miało być trochę mocniej. Szosa do Myślenic, atak na Kudłacze i szosa z powrotem. Czasu było niewiele więc postanowiliśmy zacząć dość wcześnie. Dopiero później okazało się, że z okazji zmiany czasy wyszło jeszcze wcześniej :) Mimo to 5 osób postanowiło zebrać się w niedzielny poranek i uderzyć w Beskid Makowski :) A największy szacun dla Krzycha, który z Myślenic przyjechał do Krakowa, żeby potowarzyszyć nam w drodze z powrotem do Myślenic. Dla niego było więc - jeszcze wcześniej :)

Żwawym tempem nawijaliśmy szosę, przez Świątniki i Siepraw. Wiało konkretnie, ale na szczęście pół wiatrem, tzn. z boku :) Choć raz prawie skończyło się to glebą, bo by nas wiatr... zdmuchnął :)

Myślenice osiągnęliśmy dość szybko. Po popasie na Zarabiu, atak na Kudłaczę zaczął się szosą. Wspięliśmy się pod kościół którego nazwy nie pamiętam. Tam już chwyciliśmy teren i zaczęło się MTB :) Po drodze trafiliśmy na krokusy, było więc wiosennie ;) A zaraz później połacie lodu, więc zrobiło się zimowo. Ale poza tymi znakami wiosny i zimy, resztą wyglądała... jak jesienią :)

Dotarliśmy na Kudłacze - piwka, żurki i te sprawy :) I dalej w dół. Magda z racji niewielkiej, a w zasadzie prawie żadnej amortyzacji w swojej maszynie, postanowiła zjechać bardziej asfaltowo. Reszta ekipy uderzyła na Chełm, skąd zaczął się terenowy zjazd i dalej w dół. Super warunki, całkiem sucho no i piękna trasa. Oj dobrze, było znów pobawić się na górskich zjazdach :)

Zjechaliśmy do Zarabia i została już tylko droga powrotna do Krakowa. Pożegnaliśmy Krzycha, który swoją ilość szosy na dzisiejszy dzień już zaliczył. Powrót poszedł może troszkę wolniej niż dojazd, ale i tak sprawnie.

Generalnie wyszło bardzo fajnie. Genialna pogoda, górki i szoso MTB ;)


Uczestnicy:

azari
Piotr Idzi
krzych
Krzysztof S
marcin
Marcin Musiał
adasko
Adam
mdudi
Magda
Gleby: 0.5

Zdjęcia:

Tagi:

Myślenice Chełm Kudłacze

Komentarze:

abdul
Artur
22:21 25.03.2012
Pół biedy jak to była koleżanka, gorzej jeśli to był mężuś ;)
Żałuję, że nie pojechałem, ale nie żałuję za to, że się wyspałem ;)
Adam
23:21 25.03.2012
To kościół pw Podwyższenia Krzyża Świętego (za: http://www.zarabie.com/historia)

Dodaj komentarz: