Data: 29.12.2013, niedziela

Definitywne zakończenie sezonu

Mapa Prawie Tenczynek Trasa: prawie Tenczynek
Dystans: 71 km
Rowerzystów: 4
Gleb: 1
Gum: 0
Wiosenny grudniowy dzień. Zacna cztero osobowa ekipa. I niezbyt wiele czasu acz plany ambitne. Atakujemy trasę na Teczynek. Ja jestem ograniczony czasowo więc najwyżej odbijemy wcześniej.

Jedziemy dość mocno w zasadzie bez zbędnych przerw. Błotko delikatnie chlapie, kilometry uciekają, jest bardzo miło :) Pierwszy postój w okolicach Leśniczówki i jednak decydujemy się już zawrócić. Wpadamy na greenwaya i przez Lasek zjeżdżamy do wałów wiślanych. Potem jeszcze razem podjeżdżamy pod Most - standardowe miejsce naszych spotkań na pamiątkową fotę.

I tu w zasadzie można by zakończyć tą relację. Ale coś jeszcze dopiszę...

Wracam spokojnie do domu, cieplutko, pełny chill out, mam zapas czasy, kilka km do domu, ścieżka rowerowa. Wyjeżdżam zza ekranu wygłuszającego, zawiał wiatr i... gleba. Ciężko mi się pozbierać, łokieć czuć, kilku rowerzystów zatrzymuje się zapytać czy ok. Jakoś w końcu pakuje się na rower. Słabo łapa działa i powoli przestaje chcieć się zginać. Dojeżdżam do domu i okazuje się że łokieć troche przypakował... Dalej "mała" dezorganizacja planów rodzinnych, SOR i wieloodłamowe złamanie wyrostka łokciowego. Ja zakończyłem sezon definitywnie...

Autor relacji:

azari


Uczestnicy:

abdul
Artur
azari
Piotr Idzi
Gleby: 1
marcin
Marcin Musiał
mdudi
Magda

Zdjęcia:

Tagi:

brak

Komentarze:

mdudi
Magda
08:08 30.12.2013
Chyba nie ta Magda w uczestnikach. Trzymaj się Azar, pech to pech :/.
azari
Piotr Idzi
08:11 30.12.2013
Aj! Magda poprawiona :)
marcin
Marcin Musiał
08:14 30.12.2013
ech kurde ale pech.
krzych
Krzysztof S
10:26 30.12.2013
Azar, głowa do góry - ODPOCZNIESZ nareszcie, bo to chyba znak... nie da się rano biegać 20km i jeszcze wieczorem przejechać na rowerze 50km, jak to na naszym ostatnim wspólnym ataku było, rób masę na wiatr :)
abdul
Artur
13:33 30.12.2013
Pechunio :/ ale jak wydobrzejesz to się będziemy jeszcze z tego śmiać, a patrząc na pudziana to już się gęba trochę otwiera ;) Miałeś PZU i renifera... tzn chrzestnego zastępczego? ;)
abdul
Artur
13:34 30.12.2013
PS: Zagaiłem Pana i parę starych monetek odkopał.
azari
Piotr Idzi
23:05 30.12.2013
Chrzestnym jednak zostałem tylko zdalnie :)
azari
Piotr Idzi
12:36 23.01.2014
Dorzuciłem nowe fotki od sympatycznych Pań z Żeromskiego :)
sara
Michał Sarapata
21:32 23.01.2014
Konstrukcja wygląda efektownie :) Zostanie w środku, czy będą to jakoś wyjmować potem?
azari
Piotr Idzi
15:28 24.01.2014
Teoretycznie może sobie zostać. Ale zazwyczaj z czasem trochę przeszkadza i po paru miesiącach się usuwa.

Dodaj komentarz: