Data: 9.06.2009, wtorek

Test sprzętu przed MTB Trophy

Trasa: delikatny Lasek
Dystans: 31 km
Rowerzystów: 4
Gleb: 0
Gum: 0
Jak powszechnie dzięki naszej stroce wiadomo, już w czwartek podnosimy z Azarem rękawicę rzuconą po raz trzeci przez Pana Golonkę w beskidzkie błoto i podejmujemy walkę o przejechanie wszystkich 4 etapów tego wymagającego wyścigu.

Z przyczyn mniej lub bardziej wymuszonych obaj dokonaliśmy znaczących zmian w sprzęcie - Azar zmienił system pedałów zatrzaskowych na ten od Braci Crank, ja natomiast mam nowego Amora - ze 100, zamiast 80 - jak dotychczas - mm skoku. Chcieliśmy więc delikatnie (z uwagi na bliskość startu nie mogliśmy już nadmiernie szaleć) objeździć te sprzęty, by na nowo wyczuć nasze odświeżone rumaki:)

Nie udało się poskładać tego wszystkiego w weekend, więc zaproponowałem wtorkowy wieczór. Niestety Azarowi nie udało się na czas wymienić bloków (zapieczone śróbki do rozwiercenia – też to przerabiałem), ale na szczęście dzielna ekipa szprychowa się spisała i pod mostem o 19 stawili się Agnieszka, MC i Wojtek, by wesprzeć mnie w testowaniu sprzętu.

Pokręciliśmy więc w czwórkę bardzo spokojnie do Lasku. O ile wcześniej nie czułem wielkiej różnicy w geometrii i zachowaniu roweru, o tyle gdy przyszedł pierwszy zjazd w terenie, przekonałem się dopiero jak znaczącej zmiany dokonałem. Musiałem więc, szczególnie na początku jeździć znacznie bardziej asekuracyjnie. Świetnym testem ustawień był zjazd po korzeniach koło ś.p. Białej Drogi. Przy większej prędkości amor trochę za szybko oddawał i trochę podskakiwałem, stąd wiem już, że na pewno trzeba będzie poeksperymentować z tłumieniem powrotu. Podjazdów tak ambitnych raczej nie było, bo wszyscy starali się mnie oszczędzić, żebym zachował siły na niebezpiecznie zbliżający się start MTB Trophy. Na kolejnych zjazdach stopniowo nabierałem pewności siebie, ale wciąż daleko mi do odpowiedniego wyczucia. Będę go niestety musiał nabrać podczas wyścigu, ale i tak świetnie, że chociaż pierwszy test w terenie zaliczyłem wcześniej.

Bardzo dziękuję Szprychom za towarzystwo i wsparcie, mimo obowiązków i napiętego w ciągu tygodnia czasu. No i liczę na trzymanie kciuków, bym mimo kiepskiego przygodowania fizycznego i mało objeżdżonego sprzętu dał radę ukończyć MTB Trophy 2009:)

Autor relacji:

sara


Uczestnicy:

mc
Michał
wojtek_bleble
Wojciech Łazowski
sara
Michał Sarapata
aga
Agnieszka Burczyk

Tagi:

brak

Komentarze:

brak

Dodaj komentarz: