Data: 7.11.2004, niedziela

Masakra na Lenartowiczy by Killer

Trasa: Na Lenartowicza i z powrotem :]
Dystans: 0.7 km
Rowerzystów: 4
Gleb: 0
Gum: 0
Chciałem wpisać dystans po 0.7 ;D no ale coś dziwnie do zera redukuje ;)
[spoko Miszczu potrafi i poprawił;)]


Generalnie "wyjazd" się udał, aczkolwiek ja nie jestem reprezentatywną osobą do wystawienia tego opisu, bo się dołączyłem do wycieczki po... 2giej :) Wypadzik można streścić do słów: odkurzacze i popsute GPSy :>
Jeśli chodzi o odkurzacze to tutaj respekt dla Azara i Pablosa, którzy to w sposób przykładowy dla społeczeństwa sprzątnęli przeszkodę drogową (ze względów bezpieczeństwa pozwole sobie na nie rozwinięcie wątq:) przyczyniając się równocześnie do poprawy poczucia solenizanta :)... jak i dla Bzzzyka, na którego to nie było sposobu...:D
A jeśli chodzi o GPSy to pozdro dla informatyka, który sobie nie trafił w karimatę :] jak i dla Miszcza, którego to jakimś cudem nie dosięgneła szafka napędzana mięśniami człeka, który miał problem z prawidłowym zlokalizowaniem jednego z powyższych odkurzaczy :D


Autor relacji:

abdul


Uczestnicy:

abdul
Artur
azari
Piotr Idzi
miszczu komin
Przemek Mrozek
pablo
Paweł Wąsala

Tagi:

brak

Komentarze:

brak

Dodaj komentarz: