Data: 25.11.2005, piątek

Pierwsze mglisto-śnieżne warczenie

Trasa: Zielonki, Ojców, Pieskowa Skała
Dystans: 58 km
Rowerzystów: 2
Gleb: 0
Gum: 0
Jak to zwykle bywa w naszym umiarkowanym klimacie, w listopadzie spadł pierwszy śnieg. Tym razem zanim zdążył stopnieć udało nam się go rozjeździć:) Wybraliśmy się z Bulim na wycieczkę w rejony Ojcowskiego Parku Narodowego, którego okolica pokryta została dwucentymetrową warstwą bieluteńkiego śniegu.


W teren wjechaliśmy już w Zielonkach, szybko i sprawnie przejeżdżając odcinek do źródełka. Po krótkiej przerwie ruszyliśmy dalej żółtym szlakiem przez Dolinę Sąspowską, która spowita mgłą wyglądała wręcz magicznie. Cienka warstwa śniegu urozmaicała na tylko jazdę nie uniemożliwiając podjeżdżania nawet pod strome podjazdy takie jak pod kościół w Sąspowie. Po tym podjeździe znaleźliśmy się w dogodnej pozycji do zaatakowania zjazdu do Pieskowej Skały. Uczyniliśmy to oczywiście z wielką radością, a nawet nieukrywanym entuzjazmem, który nie zmniejszył się po zaliczeniu przeze mnie gleby na jednaj z przykrytych liśćmi i śniegiem kolein.


Znalazłszy się pod Pieskową Skałą, po rzuceniu okiem na Maczugę Herkulesa i zamek, doszliśmy do wniosku że nic tu po nas i wróciliśmy, zadowoleni, a jakże, do domów.


Autor relacji:

miszczu komin


Uczestnicy:

buli
Dominik Grządziel
miszczu komin
Przemek Mrozek

Tagi:

brak

Komentarze:

brak

Dodaj komentarz: