Wyjazd wielodniowy: 9.06.2011 (czwartek) - 12.06.2011 (niedziela)

WarkCarpatia 1.5

Ten wyjazd znalazł się na 4. miejscu w rankingu najlepszych wyjazdów w sezonie 2011

Mapa Warkcarpatia 1.5 - dzień 1 Pasmo Koskowej i Lubomir Mapa Warkcarpatia 1.5 - dzień 2 Ćwilin Mapa Warkcarpatia 1.5 - dzień 3 Pasmo Radziejowej i Cyrla Mapa Warkcarpatia 1.5 - dzień 4 Przełom Dunajca Trasa: Beskid Makowski, Wyspowy i Sądecki
Dystans: 255 km
Rowerzystów: 5
Gleb: 5
Gum: 3
Charakterystyka:
Wyjazd wielodniowy
Wyjazd górski

Dzień 1: Maków Podhalański - Góra Koskowa - Kotoń - Kudłacze - Kasinka Mała


Na stacji PKP w Makowie wita nas mżawka. Atakujemy dobrze znany nam żółty szlak Pasmem Góry Koskowej. Z czasem robi się coraz bardziej mokro. Na widok z Góry Koskowej, tradycyjnie już nie mamy co liczyć :) Dalej zaliczamy Kotoń i zjeżdżamy do Pcimia. Tam zasłużony ciepły posiłek i atakujemy dalej. Kudłacze zdobyte asfaltem. Teren do Lubomira w mglistych klimatach, przypomina scenerie horroru :) Zjazd do Kasinki Wielkiej już w deszczu. Dzis odpuszczamy Ćwilin który był w planach. Na kwaterę docieramy mokrzy i zmęczeni. Zupki chińskie smakują jak u Wierzynka.


Dzień 2: Kasinka Mała - Ćwilin - Jurkow - przełęcz Rydza Śmigłego - przełęcz Słopnicka - Szczawnica


Nasze buty witają nas wilgocią a poranek mżawką :) Z Mszany Dolnej atakujemy Ćwiliń. Mokra trawa przemacza kompletnie buty, tych którze choć na chwilę próbują prowadzić rowery :) Jakoś przejeżdżamy większą część pasma i docieramy do kawałka "spacerowego". Ćwilin zdobyty, choć z trudem. Zjazd, mocny, kamienisty, pobudza w nas ducha MTB. W Jurkowie posiłek w dość leniwej restauracji :) Z racji, że już dziś spacerowaliśmy, a pogoda niezbyt, odpuszczamy kolejny spacer na Mogielice i omijamy ją przełęczami. Był plan na atak Przehyby i zjazd do Rytra. Gdy zaczynaliśmy przypominać sobie znaczenie przymiotnika "suchy", zjeżdżając z przełęczy Słopnickiej, dopadł nas deszcz. Skutecznie wybił nam z głowy teren. Potulnie szosujemy do Szczawnicy.

Dzień 3: Szczawnica - Przehyba - Rytro - Cyrla - Piwniczna - Obidza - Szczawnica


Niestety, opuszcza nas Marcin, który atakuję samotnie Turbacz, zjeżdżając do Rabki, zawija do Krakowa. Z kilku różnych powodów, decydujemy się zarzucić dalszą ekspansję na wschód i zostajemy w kwaterce w Szczawnicy planując na dzisiejszy dzień pętelkę.

Piękna trasa, będąca ulepszoną wersję Wyjazu kawalerskiego Buliego. Wspaniała pogoda, za którą każdy z nas się stesknił, sprawiła że odżyliśmy. Epicki podjazd na Przehybe i szalony zjazd do Rytra. Wyścigowy podjazd na Cyrle i jak zwykle przepyszny obiadek (Kiełbasa po łabowsku i Pierogi z jagnięciny z pierzynką oscypkową ;). Techniczne podjazdy na Hale Pisaną i zjazd do Piwnicznej na którym zaliczamy dwie gleby i jednego psa. Wymagający podjazd na przełęcz Obidza i zjazd do Szczawnicy z Pieninami w zachodzącym słońcu.

Mimo, że nie był to dzień pod ideą Warkcarpatii, myślę, że śmiało można powiedziec, że uratował cały wyjazd :)

Dzień 4: Czerwony Klasztor - przełom Dunacja - Nowy Targ lub szosa do Krakowa


Ostatni dzień powrotów. Większość ekipy zalicza Czerwony Klasztor, dalej kierując się już do Nowego Targu, skąd PKSem wracają do Krakowa. Ja (Azar) zachęcony piękna pogodą i fajną traską, nawijam asflat na koła i robię setkę do domu.

Autor relacji:

azari


Uczestnicy:

aga
Agnieszka Burczyk
Gleby: 2
azari
Piotr Idzi
Gleby: 2 Gumy: 2
marcin
Marcin Musiał
miszczu komin
Przemek Mrozek
Gleby: 1 Gumy: 1
sara
Michał Sarapata

Zdjęcia:

Tagi:

warkcarpatia Ćwilin Szczawnica Kotoń Cyrla Przehyba Beskid Makowski Beskid Sądecki Beskid Wyspowy

Komentarze:

abdul
Artur
20:11 12.06.2011
Widzę, że mnie tylko pół warkcarpatii ominęło ;) Czekam niecierpliwie na relację !!
wojtek_bleble
Wojciech Łazowski
22:22 12.06.2011
oj widzę że pogoda nie rozpieszczała... ale opis trzeciego dnia pobudza wyobraźnię :) dobrze że chociaż na tyle deszcz się zlitował... z drugiej jednak strony będzie okazja zeby to powtórzyć i mam nadzieję że wtedy już mi się wyjazdy nie pokryją ;) czyli cytując Abdula "Widzę, że mnie tylko pół warkcarpatii ominęło ;)"
aga
Agnieszka Burczyk
08:35 13.06.2011
Przepraszam, czy pies liczy się za 2 gleby? ;P
mdudi
Magda
09:55 13.06.2011
Czyli dobrze mi się wydawało, że Azar napiera szosą, ja akurat jechałam w Beskid Sądecki i Małe Pieniny. Szkoda, że nie udało mi się do Was dołączyć.
azari
Piotr Idzi
11:07 13.06.2011
Coś mi się wydawało, że zaliczyłaś jeszcze dzień wcześniej ;) Ale może mi zamgliło pamięć ;)

Magda, widziałś mnie gdzieś na trasie? :) Kojarze samochód z rowerkami na dachu, w okolicach 9:00 między Zabrzeżem a Krościenkiem ;)
mdudi
Magda
11:26 13.06.2011
Dokładnie, dwa samochody z rowerami :]. Poznałam po koszulce ;).
azari
Piotr Idzi
11:46 16.06.2011
Dorzuciłem jeszcze kilka mglistych fotek
sara
Michał Sarapata
13:39 16.06.2011
A ja dodałem tracka z dnia 4
abdul
Artur
22:33 16.06.2011
Znowu jest zamotka z chronologią. To przez to cache'owanie?
azari
Piotr Idzi
07:51 17.06.2011
Nie, to po prostu się coś popsuło :) Zerkne później.

Dodaj komentarz: