Data: 27.05.2006, sobota

Papa mo bile, a my rowery

Trasa: Wąwóz Podskalański, Dolinki: Bolechowicka, Kobylańska, Racławki, Rudawa, Kleszczów, Radar
Dystans: 85.68 km
Rowerzystów: 3
Gleb: 0
Gum: 1
Powszechnie wiadomo że majowe weekendy najlepiej jest wykorzystywać na wycieczki rowerowe. Mimo że ten akurat weekend nie był najśliczniejszy, bo słonko nie grzało i temperatura podbiła rtęć termometrów jedynie do 15 kreski, dla nas były to warunki idealne aby wyruszyć na poszukiwanie rowerowych wrażeń. Tym razem pod Mostem zebrało się trzech Warczących, szybko ustaliliśmy cel i trasę: Dolinki przez Pękowice i Wąwóz Podskalański. Ruszyliśmy więc w stronę Wawelu aby przeciąć ul Zwierzyniecką i pognać dalej na północ. Niestety na naszej drodze stanęła dość trudna do sforsowania przeszkoda w postaci wzmocnionych sił policyjnych obstawiających trasę przejazdu Papieża Benedykta XVI, który właśnie wybierał się do Wadowic swoim Papa Mobile. Udało nam się jakoś przekonać niebieskich że my musimy na drugą stronę i mogliśmy dalej kontynuować naszą ledwo co rozpoczętą wyprawę.


Dalej poszło już bez większych komplikacji, przez Pękowice i Mydlniczkę dotarliśmy do Wąwozu Podskalańskiego, który był pierwszym terenowym punktem naszej wycieczki. Gdy już przedarliśmy się przez błota podjazdów tego rzadko uczęszczanego miejsca zjechaliśmy do Doliny Kluczwody, następnie wdrapaliśmy się do Zelkowa, by przechwycić jedną z najbardziej standardowych z naszych tras, której pokonywanie niezmiennie daje nam wiele radości. Tą kultową dla nas trasą jest oczywiście żółty szlak przez Dolinki Podkrakowskie, z głównym punktem programu czyli zjazdem Dolinką Bolechowicką. Tego akurat dnia przejechaliśmy większy odcinek tego traktu docierając aż do Doliny Racławski, po drodze zaliczając Kobylańską, Będkowską i Szklarki. Żeby powrót uczynić równie przyjemnym doszliśmy do wniosku, że przeskoczymy jeszcze Garb Zabierzowski. Po wyjechaniu z Racławski udaliśmy się na południe przez Rudawę do Kleszczowa gdzie złapaliśmy czerwony szlak rowerowy, który poprowadził nas do domu.

Autor relacji:

miszczu komin


Uczestnicy:

abdul
Artur
Gumy: 1
buli
Dominik Grządziel
miszczu komin
Przemek Mrozek

Tagi:

Dolinka Bolechowicka

Komentarze:

brak

Dodaj komentarz: