Data: 22.02.2009, niedziela

Młodzieńcza brawura

Trasa: lasek wolski off road :)
Dystans: 35 km
Rowerzystów: 4
Gleb: 2
Gum: 0
Snowbike
Piękny słoneczny dzień, niewielki mrozik i trzeszczący pod kołami śnieżek w Lasku Wolskim... to typowa sceneria tegorocznych snowbike'ów szprychowych:) Podobnie było i tym razem, choć tuż przed zjazdem Białą Drogą spotkała nas niemała niespodzianka. Był to osunięty z drogi objętej zakazem wjazdu samochodów, Peugeot 406, którego kierowca i pasażer już od poprzedniego wieczora próbowali wyciągnąć na jezdnię;) Nie ułatwiał im zadania z pewnością coraz intensywniejszy ruch spacerowiczów oraz narciarzy biegowych, przed którymi musieli opuszczać rozpiętą w poprzek drogi linkę od wyciągarki ręcznej, a także znosić moralizujące komentarze o młodzieńczej brawurze, albo o tym, że w ten sposób, to się tego auta nie wyciągnie. Chcieliśmy nawet pomóc, ale po dogłębnej analizie sytuacji stwierdziliśmy, że nic nie wskóramy – wypchnąć nie było szans, a 4 rowery to trochę za mało na wyciągnięcie samochodu z rowu;)

Zjechaliśmy więc Białą Drogą, by następnie wspiąć na zasłużoną wyżerkę pod ZOO. Po odpoczynku znowu w dół, tym razem zjazdem do wodociągów, bardzo przyjemnym do zjeżdżania zimą (i nie tylko). Ostatni atak pod górę przypadł na podnóże kopca Piłsudskiego, gdzie wszystkim udzieliła się „młodzieńcza brawura”, pozwalająca bez zastanowienia przyjąć koncepcję Abdula na zjazd na azymut:) To był strzał w dziesiątkę – nie ma to jak wolność wyboru trasy nieograniczonej ścieżkami i szlakami oraz nierozjeżdżony śnieg pod kołami. Radość z jazdy w czystej postaci:) Nie obyło się bez drobnych upadków, ale w takich warunkach poprawiały one tylko nastrój i tworzyły jeszcze lepszy klimat.

Wniosek: jeśli planujesz zimą zjeżdżać z wytyczonej drogi samochodem osobowym, lepiej sobie daruj i weź rower – zero kłopotu, a zabawa jeszcze lepsza!

Autor relacji:

sara


Uczestnicy:

azari
Piotr Idzi
abdul
Artur
paweł
Paweł Idzi
Gleby: 1.5
sara
Michał Sarapata
Gleby: 0.5

Zdjęcia:

Tagi:

brak

Komentarze:

brak

Dodaj komentarz: