Okiść ustąpiła miejsca wyjątkowo spektakularnie prezentującej się w promieniach słońca szadzi, a solidny mróz zapewnił całkiem dobrą trakcję, dzięki której mogliśmy się wyszaleć na zjazdach.
okiść podobno spała... wiec przemknelismy szybko zeby nie ryzykowac spotkania z nia. gleby nie bylo chociaz ten zjazd za klasztorem az sie prosil... bedzie filmik z niego?
No nie było okiści - ta fotka pierwotnie miała pójść do tamtego wyjazdu ;) ale we wiadomościach mówili o tej szadzi i nie mniejsze spustoszenia poczyniła w Małopolsce także (Sara) chyba też nie jest taka lekka ;)
Była 1/4 gleby przy wodociągach i jest nawet z tego filmik ;)
Spodziewana liczba bikerów: 0.9
Do wyjazdu pozostało:
Proponowana trasa: Rodzinny flow
Idąc za ciosem - wbijamy z dzieciakami w myślenickie górki.
Zapisz się!
Komentarze (0)