Komentarze:
abdul
Artur
13:28 31.01.2010
Było fajno :] Przećwiczyliśmy dobrze równowagę ;)
PS: Gleby się chyba średnio zgadzają ;)
wyjazd faktycznie konkretny. mi tylko brakowalo jednej rzeczy... hamulcow :D co do gleb to faktycznie cosik jest nie tak. Abdul przy panienskich mial (chyba) otb, a ja to wlasciwie nie gleba tylko na tylku usiadlem bo zakopalem sie w sniegu ;)
azari
Piotr Idzi
21:05 31.01.2010
jak tak dalej pójdzie to w tabeli będzie sara, abdul, maxteusz... i potem długo, długo nic :)
sara
Michał Sarapata
23:10 31.01.2010
Mi tam się gleby zgadzają... rany nawet w tej klasyfikacji już prowadzę w tym roku! A co do komentarza azarowego, to na szczycie wyjątkowo twarda atmosfera na początku sezonu - jak na razie nie ma przebacz, nikt tu nie odpuszcza;)
abdul
Artur
09:47 1.02.2010
Już nie prowadzisz w glebach - poprawiłem u siebie :) Nie pamiętam jak Miszczu bo parę razy go widziałem na śniegu :>
Co do rywalizacji to ja tu takowej nie widzę i nie zamierzam :P
sara
Michał Sarapata
10:27 1.02.2010
Chodziło mi raczej o podkreślenie wysokiej regularności w czołówce... a jeśli chodzi o rywalizację to raczej tylko z własnym czasem, lenistwem i wszystkimi innymi czynnikami, które sprawiają, że się na dany wyjazd nie dotrze;) I oby ta była jak najczęściej pomyślna:)
abdul
Artur
15:55 1.02.2010
A mi w pełni sezonu dojdzie walka z wędkarstwem i grzybiarstwem - też dość weekendowe hobby ;)
azari
Piotr Idzi
16:36 1.02.2010
Może powinieneś wprowadzić nocne wypady na grzyby, żeby pogodzić wszystko razem? :)
abdul
Artur
16:39 1.02.2010
Szkoda kręgosłupa na dźwiganie moich bateryjek ;)
A tak w ogóle to mój następny wyjazd będzie 100tym!!
Może przytargać szampana na zachętę :>
azari
Piotr Idzi
23:51 1.02.2010
kusząca propozycja :)
sara
Michał Sarapata
10:34 2.02.2010
Czyli pewnie się zapowiada Tyniec, zamiast tradycyjnego ostatnio Lasku ;)
Lasku mamy sporą część objeżdżoną, więc może przyda się trochę odmiany ;) Chociaż jak dla mnie, lasku nigdy za wiele.
Spora część Lasku.... nam zostałą do objechania, tyle że w obecnych warunkach nie wszędzie warto się pchać z rowerem. Tak sobie pomyślałem że ciekawym eksperymentem byłoby wyznaczenia jaknajdłuższej trasy po Lasku, bez powtarzania się, tak na przykład ze 100km:)
azari
Piotr Idzi
22:05 3.02.2010
fajny pomysł, bardzo mi sie podoba :)